Zaloguj z facebook
Użytkownicy: 17345 | Komentarze: 640 | Zdjęcia: 58483 | Nadchodzące imprezy: 0
 

Wywiady

DaKooka: "Chcę mieć pewność, że kiedyś jeszcze tu wrócę"

dakooka-2.jpg

DaKooka to młoda piosenkarka z Ukrainy, która fascynuje publiczność własnymi utworami w stylu indie pop i drum'n'bass. 30 Kwietnia w Underground Pubie odbył się już drugi koncert wokalistki, podczas którego ona zaprezentowała piosenki z nowej płyty „Radha”.

Pressja: Gratulacje z okazji wydania nowej płyty. Dlaczego właśnie ma tytuł „Radha”?

DaKooka: Jak i Afrodyta w mitologii greckiej, Radha to bogini miłości w hinduizmie. Uważana jest za kochankę boga, może rozkochać w sobie nawet samego Kupidyna. Tak jak kultura indyjska bardzo mnie przyciąga, szukałam czegoś, co symbolizuje w niej miłość. Kierowałam się tym, że na moim albumie zdecydowana większość utworów to piosenki o miłości, więc tytuł też powinien być powiązany z tym tematem.

P: W hinduizmie istnieje pojęcie reinkarnacji. Według niego, po śmierci dusza otrzymuje nowe ciało. Jak myślisz, kim byłaś w poprzednim życiu?

DaKooka: Chyba byłam pająkiem, który bał się ludzi, a teraz jestem człowiekiem, który strasznie boi się pająków (śmieje się). Bardzo się boję, ale nigdy ich nie zabijam. Gdy widzę pająka w mieszkaniu, to od razu biegnę do innego pokoju i czekam, aż mój chłopak przyjdzie. Cały czas przekonuję siebie, że w poprzednim życiu teoretycznie też mogłabym być tym pająkiem, który przecież nie zrobił nic złego ludziom. Niestety nie mogę poradzić sobie z lękiem.

P: Opowiedz nam o swoim debiucie oraz zdradź tajemnicę pseudonimu DaKooka.

DaKooka: Swego debiutu nie pamiętam, ponieważ na początku bardzo często występowałam w różnych pubach i kawiarniach swojego rodzinnego miasta Czerniowce. Najpierw grałam w grupie razem z przyjaciółmi, pisałam piosenki, oni natomiast robili aranżacje. Potem jednak zdałam sobie sprawę, że ta muzyka jest potrzebna tylko mi, bo u pozostałych uczestników zapał gdzieś zniknął. Dla mnie bardzo ważne jest wiedzieć, że nie tylko ja, ale wszyscy z naszego zespołu, chcą zrobić coś fajnego, lecz wtedy tak nie było. Dlatego zdecydowałam się odejść z grupy i pracować sama. Co do mojego pseudonimu, najpierw byłam Kooką, bo tak mnie nazywali moi przyjaciele. „Da” pojawiło się z przodu, gdy zakładałam konto na Gmailu, powinnam była wprowadzić więcej niż pięć znaków, a zatem przyszło mi do głowy DaKooka.

P: W twoim repertuarze dominują utwory liryczne, jednak próbowałaś swoich sił w stylu drum'n'bass. Planujesz rozwijać się jeszcze w innych gatunkach muzycznych?

DaKooka: Jestem melomanką, uwielbiam różne style muzyczne, m.in. reggae, indie pop, hip-hop, rap, techno, drum'n'bass i wiele innych, oczywiście oprócz rosyjskiego szansonu. Teraz już znalazłam bardzo dobrych muzyków, z którymi marzę, aby nagrać kolejną płytę. W niej ukażą się piosenki różnych gatunków.

P: Czy jest ktoś, kogo  twórczość Cię inspiruje?

DaKooka: Tak, w moim przypadku to The Maneken (Yevhen Filatov), człowiek, który w końcu zaczął popularyzować ukraińską muzykę. Paradoks polega na tym, że on stał się znany przede wszystkim za granicą, jednak na Ukrainie jego utworów prawie nie słuchają.

P: Ukraiński pisarz Andrij Lubka powiedział, że szczęśliwy człowiek wiersza nie napisze, czy tak samo jest z piosenką?

DaKooka: Mi czasami wydaje się, że piosenki piszą się oddzielnie ode mnie. Dobrze mi czy źle, zawsze mogę coś napisać. Na przykład, jestem w stanie wymyślić piosenkę w trakcie gotowania obiadu. Nigdy nie zapisuję tekstów na kartce lub komputerze, ponieważ wszystkie słowa znajdują się w mojej głowie, nie wiem dlaczego, ale nigdy ich nie zapominam.

P: Odwiedziłaś wiele miast nie tylko na Ukrainie, ale i poza jej granicami. Jakie miasto przyciąga cię najbardziej?

DaKooka: Na Ukrainie to chyba Charków, ponieważ tam występowałam w małej sali koncertowej, która była podobna do amfiteatru, wtedy właśnie czułam się bardzo komfortowo. Wiem, że to banalnie brzmi, ale podoba mi się, kiedy na moich koncertach panuje przytulna, domowa atmosfera. Oczywiście, jeszcze bardziej mnie przyciąga Europa, m.in. Rzeszów, koncertu w którym nie mogłam się doczekać. Chcę tym razem wrzucić monetę do rzeszowskiej fontanny, aby mieć pewność, że kiedyś jeszcze tu wrócę.

P: Występując w Rzeszowie po raz pierwszy, zaprezentowałaś własną polską piosenkę. Publiczność chce dowiedzieć się, kiedy będzie następna.

DaKooka: Bardzo chcę napisać kolejny swój utwór po polsku, ale niestety nieznajomość języka bardzo mnie hamuje. Dla mnie przede wszystkim ważne jest rozumienie tego, o czym śpiewam. Chcę nauczyć się języka polskiego przynajmniej na poziomie komunikatywnym, żebym mogła porozumiewać się z Polakami za pomocą swoich piosenek. Myślę, że jeszcze wszystko przede mną.

P: Czego oczekujesz od dzisiejszego koncertu?

DaKooka: Mam nadzieję, że wszystkim się spodoba.


Rozmawiały: Olha KOTSABA

Nelia YAKIVCHUK


Powrót

Kalendarz imprez

07 - 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 01 02

Polecamy

W chwili obecnej nie posiadamy informacji w tym dziale.
W chwili obecnej nie posiadamy informacji w tym dziale.

Nowi

Sylwiap123
jolanta@rzeszowska.org.pl
MUZA
maxbud7 | Rzeszów
AgencjaMUZA
Stolarnia | Rzeszów
partnerzy:
kontakt:
logo_mini.gif
Pobierz logo

imprezy.rzeszow.pl

Info:

imprezy.rzeszow@gmail.com


Reklama:

imprezy.rzeszow@gmail.com